Justin Bieber i Megan Wals
Prolog :
Szatyn przymykając oczy wcisnął do końca pedał gazu. Lubił tą prędkość, bo chodź na chwile mógł zapomnieć o sytuacji która wstrząsnęła nim całym. Tak bardzo chciał, by do tego nie doszło. Starał się. Zmienił się na lepsze. Co z tego miał? Smutek, żal i samotność. Człowiekowi, któremu całe życie mignęło przez oczami. Stracił ukochaną.. Nie chciał.. Emocje poszły w górę, adrenalina poszła w górę. Obiecał, że nigdy więcej tego nie zrobi. ZROBIŁ. Przez jeden mały błąd stracił najważniejszą mu osobę. Ona odeszła.. już nie wróci
Witajcie, w końcu Ania oddała mi bloga i za wszystko przepraszam, co Tu było złe. Mam nadzieję, że wam się będzie podobać to opowiadanie. Znaczy tłumaczenie jakiegoś tam opowiadania. Hihi ; *

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz